Godzina 16:54
Poniedziałek
Po co zaczynać od końca, skoro można od początku.
Każda kolejna minuta trwała coraz dłużej. Nie lubiłam czekać, doprowadzało mnie to do szału.
"Zazdrościłam osobom, które są cierpliwe."
"Ale zazdrość nie popłaca."
Byłam przesądna pod wieloma względami.
Właściwie to czekałam na moją paczkę, w której był plan zajęć, rozmieszczeni w pokojach oraz książki.
* * *
Gdy dostałam paczkę, nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Rozdzielono mnie i moje przyjaciółki pomiędzy dwa budynki. Emily twierdziła że nie mam najgorzej. Znała moją współlokatorkę i co się dziwić, w końcu znała każdego.
* * *
Byłam trochę podirytowana i wkurzona, ale starałam się tego nie pokazywać. Znalazłam mój pokój i weszłam jak gdyby nigdy nic. Po prostu doznałam szoku, ten akademik wyglądał jak apartament.
- Hej. Jestem Eleanor ale mów mi El. - powiedziała dziewczyna po czym się uśmiechnęła. Również się przedstawiłam, wyglądała na miłą, ciepłą i wesołą osobę. Zwołali nas ogólnie na uczelnie tydzień przed rozpoczęciem roku żeby każdy mógł się poznać.
* * *
Z szatynką rozmawiałam już jakiś czas więc większość rzeczy o sobie wiedziałyśmy.
- Mam prośbę. Pójdziesz na spacer ze mną i moim przyjacielem. - zapytała nieśmiało.
- No coś ty! Nie będę wam przeszkadzać. - uśmiechnęłam się, a dziewczyna zrobiła to samo.
- Nie będziesz bo idzie też jego przyjaciel i obiecałam że pójdzie ze mną dziewczyna.
- Serio? No to okej.
Gadałyśmy różne głupoty szykując się. Założyłam morelowe rurki, miętowo biały sweter w paski oraz miętowe conversy przed kostkę. Dziewczyna założyła czerwony sweter, czarne spodnie i vansy.
* * *
Stałyśmy przed budynkiem czekając na chłopaków. Jak dla mnie to było zwykłe spotkanie. Patrzyłyśmy się na park i ludzi po drugiej stronie ulicy. Nagle ktoś zakrył mi oczy dłońmi.
- Chyba się nie znamy. Randka w ciemno, podoba mi się. - szepnął chłopak prosto do mojego ucha i zamruczał.
Znałam ten głos, te dłonie, ten zapach. Oderwałam jego ręce od mojej twarzy, odwróciłam się i go zobaczyłam, wiedziałam że się nie myliłam.
Wszystkie wspomnienia wróciły, te złe jak i te dobre.
_____________________________________
Od Autorki; Mi osobiście się rozdział za bardzo nie podoba, ale postanowiłam go dodać gdyż i tak długo zwlekałam. Obiecuje że następny rozdział będzie bardziej ciekawszy i z góry przepraszam za błędy jak jakieś są. Do następnego ;*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
_____________________________________
Od Autorki; Mi osobiście się rozdział za bardzo nie podoba, ale postanowiłam go dodać gdyż i tak długo zwlekałam. Obiecuje że następny rozdział będzie bardziej ciekawszy i z góry przepraszam za błędy jak jakieś są. Do następnego ;*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ